Author Archive

ByPiotr Mędrzycki

Bogactwo życia wokół nas 2015 LATO – Relacja


  • Ilustracja 2: Kwiaty cykorii podróżnik (Cichorium intybus) znaleziony na trawniku.ustąpiły miejsca innym spokrewnionym z nimi gatunkom; dzieci z przedszkola 236 widziały w Parku Herberta prosienicznik szorstki Hypochoeris radicata, który właśnie w tej chwili dominował na wielu trawnikach. Wiele dzieci widziało również pierwsze łodygi goryczela jastrzębcowatego Picris hieracioides oraz rozpoczynające rozwój szafirowe kwiatostany cykorii podróżnik Cichorium intybus.

  • Ilustracja 3: Gatunki roślin z znalezione na jednym płacie trawnika przez dzieci z przedszkola 422.
    Starsze grupy z przedszkola 422 z dużym zainteresowaniem oceniały bogactwo gatunkowe płatów (doliczyły się 12 gatunków i morfogatunków roślin na jednym płacie).
  • Jak zwykle próbowaliśmy odbierać otoczenie wszystkimi zmysłami – słuchaliśmy ptaków, wciągaliśmy w nozdrza zapachy – inaczej pachniał liściasty las, inaczej nagrzana słońcem łąka, inaczej wilgotne wnętrze skupin liściastych drzew.

  • Dzieci bardzo dobrze pamiętały najważniejsze fakty z wcześniejszych wycieczek: miejsca, gdzie widzieliśmy konwalie majowe i że nie można ich jeść; czym różni się pokrzywa zwyczajna Urtica dioica od jasnoty białej Lamium album;

  • Wśród gatunków blisko spokrewnionych, na przykładzie których pokazywaliśmy, że pokrewieństwo filogenetyczne skutkuje posiadaniem wspólnych cech, mogliśmy obserwować: pokrzywę zwyczajną Urtica dioica oraz pokrzywę żegawkę Urtica urens, mniszka lekarskiego Taraxacum officinale, stokrotkę polną Bellis perennis, przymiotno ostre Erigeron acris i cykorię podróżnik Cichorium intybus, szczawie Rumex acetosella i Rumex thyrsiflorus, koniczyny: białą Trifolium repens i łąkową Trifolium repens.

  • Wyschnięte trawniki stały się okazją do opowieści o sawannie, o tym czym różni się pora sucha i deszczowa, jakie żyją na sawannie gatunki i jak się czują. Z dziećmi z przedszkola 236 udało nam się nawet zabawić w symulację mechanizmu przemiennego użytkowania, tzw. układu wzajemnego wpływu, w którym kolejne gatunki przychodzą po sobie zjadając kolejno odrastające rośliny.

  • Na roślinach widzieliśmy liczne zwierzęta; na wielu kwiatach pojawiały się owady zapylające: pszczoła miodna Apus mellifera, trzmiel ziemny Bombus terrestris i osy samotnice.

  • Idąc przez parki i osiedla naśladowaliśmy jak zawsze odgłosy zwierząt: wycie psów i wilków, muczenie krów, kumkanie kumaków nizinnych i górskich, kukanie kukułek, meczenie kóz, beczenie owiec, miauczenie kotów, syczenie węży. Tym razem udało nam się  kilka razy testować, czy psy reagują na wycie. Jedyny, który całkowicie nie zareagował, był, jak się okazało, kompletnie głuchy.

  • Na początku każdego spaceru dzieci otrzymywały koszulki lub torebki strunowe, do których zbierały samodzielnie to, co stało się dla nich skarbem. Torebki były mniejsze, niż poprzednio a dzieci były zachęcane do rozważnego zbierania takich skarbów, które okażą się dla nich naprawdę ważne.


  • Ilustracja 4: Dzieci z przedszkola 422 przyglądają się przez lupę poczwarce biedronki.Tym razem z uwagi na piękną pogodę całość zajęć miała miejsce na dworzu. Dzieci miały jednak możliwość obserwowania swoich skarbów pod lupami, udostępnionymi przez prowadzących, w czasie spaceru.
  • Wracając ze spaceru dzieci śpiewały piosenki o tematyce związanej z latem i wakacjami.

Piotr Mędrzycki

ByPiotr Mędrzycki

Bogactwo życia wokół nas 2015 WIOSNA – Relacja

Przebieg zajęć

Zajęcia toczyły się już po rozpoczęciu wegetacji wiosennej. Miało to swoje dobre strony, ponieważ temperatury umożliwiały swobodne spędzenie dwóch godzin na powietrzu, jak również poznanie śladów pełnej fenologicznej wiosny, która w odróżnieniu od przedwiośnia, charakteryzuje się:

  • rozpoczęciem rozwoju fenologicznego większości gatunków,

  • obfitym kwitnieniem większości gatunków runa lasów liściastych, w tym wciąż licznych geofitów i wielu hemikryptofitów oraz licznych gatunków drzew i krzewów z lasów liściastych, zarówno rodzimych, jak i sprowadzonych do naszego kraju z spoza jego granic;

  • obfitym kwitnieniem gatunków z pierwszego wiosennego aspektu łąk świeżych i suchych muraw napiaskowych i kserotermicznych;

  • niemal zupełnym brakiem kwiatów większości gatunków łąk świeżych, murawowych na trawnikach czy siedliskach łąk wilgotnych.

W czasie naszych wędrówek:

– oglądaliśmy mniszka lekarskiego Taraxacum officinale, na którym mogliśmy przekonać się dlaczego mówi się na niego „mlecz” (z łodygi kwiatu wycieka po zerwaniu mleczny, gorzki sok); na jego przykładzie poznawaliśmy jak pąki zmieniają się w pełni rozwinięte kwiatostany a następnie zastanawialiśmy się, czy się przypadkiem nie zepsuły, kiedy opadły z nich płatki i zaczęły tworzyć się parasolki latających owoców; poznawaliśmy też, że nasiona = dzieci roślin też mogą być w „przedszkolu”, gdzie nie są jeszcze gotowe do pełnej samodzielności;

Ilustracja 1: Dzieci z Przedszkola nr 236 zbierają kwiatostany mniszka.


znajdywaliśmy na osiedlach parzącą pokrzywę zwyczajną Urtica dioica i uczyliśmy się ją odróżniać od nieparzącej jasnoty białej Lamium album; prowadzący zajęcia na własnej skórze pokazywali efekt, jaki wywołują oba gatunki, na dzieci żywiołowo reagowały;

– przekonywaliśmy się, że gatunki blisko spokrewnione (tworzące jedną rodzinę lub jeden rodzaj są do siebie bardziej podobne, niż niespokrewnione: jasnota purpurowa (Lamium purpureum) była bardzo podobna do jasnoty białej, ale mniej do pokrzywy;

– widzieliśmy rośliny, których zrywać się nie powinno, w tym konwalię majową (Convallaria maialis), o której dzieci dowiedziały się, że występuje w lasach tam, gdzie niegdyś masowo wypasano bydło, i że jest tak silnie toksyczna, że nie można nawet dla zabawy brać jej do buzi;

– spotykaliśmy rośliny, które nazywały się prawie tak, jak zwierzęta: kaczki miały swoje kaczeńce, a gęsi – swoją gęsiówkę (Cardaminopsis arenosa);

– szukaliśmy liści roślin, które jeszcze nie kwitły; wszędzie okazywało się, że jest ich bardzo wiele, chociaż łąki i trawniki w parkach i na osiedlach wydają się już bardzo „rozwinięte”;

– z dziećmi z przedszkola nr 236, rezydującymi w przedszkolu przy ul. Nałkowskiej, widzieliśmy potężne kolce glediczji trójcierniowej (Gleditschia triacanthos), które mówią do wszystkich „Lepiej obchodź mnie z daleka”;

– na przykładzie opadających zawiązków klonu zwyczajnego (Acer platanoides) zastanawialiśmy się, jak szukać odpowiedzi na pytanie: „Skąd się coś wzięło?” i przekonaliśmy się, że gradient gęstości zawiązków na chodniku może być bardzo cenną wskazówką, która zaprowadzi nas do celu; najbardziej zagorzali obserwatorzy z przedszkola nr 39 widzieli następne drzewa – źródła na odległość kilkudziesięciu metrów!

Ilustracja 2: Dzieci z Przedszkola nr 39 obserwują owady.

– w podobny sposób z dziećmi z przedszkola nr 236, rezydującymi w szkole przy ul. Broniewskiego zastanawialiśmy się, czy to wiosną pada śnieg, kiedy coś białego leci z nieba, ale okazało się, że jest to puch lotny niosący nasiona topoli białej (Populus nigra), marzący o tym, by opaść na ziemię i przykleić się do świeżo wysychającego błota na rzecznym brzegu;

– wraz z dziećmi z przedszkola nr 39, rezydującymi przy ul. Przytyk, martwiliśmy się i zastanawialiśmy się stojąc w kole nad świeżo ściętym pniem martwego drzewa, co mogło doprowadzić do jego śmierci i dlaczego to, co żyje umiera?

– jak zawsze staraliśmy się doświadczać bogactwo życia wokół nas również innymi zmysłami. Wąchaliśmy różne kwiaty i kwiatostany: ładnie pachnące bzy lilaki (Syringa vulgaris) wabiące do siebie pszczoły, trzmiele i motyle, porównywaliśmy z brzydko pachnącymi (lekko rozkładającym się mięsem) kwiatostanami jarzębiny (Sorbus aucuparia i Sorbus aria), na których na własne oczy widzieliśmy urzeczone tym zapachem muchy;

– słuchaliśmy odgłosów ptaków: piegży, sikorki bogatki, wróbli; stojąc pod jesionem zamykaliśmy oczy i wyobrażaliśmy sobie, że nad naszymi głowami kłócą się w jego gałęziach nie wrony, ale papugi;

– sami idąc przez parki i osiedla naśladowaliśmy odgłosy zwierząt: razem z dziećmi udawaliśmy wycie psów i wilków, muczenie krów, kumkanie kumaków nizinnych i górskich, kukanie kukułek, meczenie kóz, beczenie owiec, miauczenie kotów, syczenie węży.

Ilustracja 4: Lupy przydawały się do obserwacji.

Ilustracja 3: Dzieci z Przedszkola nr 422 z kopertami udającymi skrzynie przyglądają się samcowi kaczki krzyżówki.


Na początku każdego spaceru dzieci otrzymywały koperty lub koszulki, które na czas zajęć stawały się dla dzieci skrzyniami na skarby. W trakcie spaceru dzieci zbierały do nich samodzielnie to, co je zainteresowało w omawianych gatunkach, o ile można to było zebrać lub zerwać; niekiedy przy okazji wspólnie z dziećmi odgrywaliśmy scenki nawiązujące do życia niektórych mieszkańców parku: dzieci otwierały swoje koperty jak pisklaki – dzioby, wołając: „Ja”, „Ja”, kiedy prowadzący pytał: „Kto chce dostać kilka kwiatów z kwiatostanu bzu lilaka?”.

Po powrocie do sali dzieci miały możliwość obserwowania swoich skarbów pod lupami, udostępnionymi przez prowadzących.

C

Ilustracja 5: Wyklejanka z liści

zęsto zdarzało się, że spośród liści i kwiatów wypełzały mrówki, wyślizgiwały się ślimaki, wybiegały mszyce i kampodealne larwy biedronek. W grupie dzieci z przedszkola nr 236, rezydujących w szkole przy ul. Fontany1, dzieci z zapałem śledziły węchowe poszukiwania uciekającej chyłkiem mszycy przez drapieżną, szarą, lecz już cętkowaną larwę biedronki; oba zwierzątka miały niewiele więcej, niż 2 mm a cały pościg odbywał się na kawałku tektury.

Po zakończeniu obserwacji dzieci robiły z wykorzystaniem swoich skarbów wyklejankę, aby pogłębić percepcję kształtów, kolorów i faktur liści, łodyg i kwiatów. Sekret ich piękna, wydobyty dzięki artystycznej kompozycji, stanowi klucz do głębokiego doświadczenia tożsamości gatunków, które żyją wokół nas.

Piotr Mędrzycki

ByPiotr Mędrzycki

„Ekologiczny” Modularny Smartfon

Wiadomo nie od dziś, że elektro-śmieci stanowią poważny problem do rozwiązania. W działaniach  Basel Area Network (BAN), pozarządowej organizacji z USA, zajmującej się zwalczaniem nielegalnego i niesprawiedliwego gloalnego handlu toksycznymi odpadami, toksycznymi technologiami i toksycznymi produktami, odpady elektroniczne stanowią, poza odpadami z procesów technologicznych oraz np. wrakami statków,  jeden z najbardziej problematycznych toxic wastes na świecie. Mogą być również źródłem do odzysku surowców, m.in. miedzi, złota, srebra, palladu i platyny, ale znów – bliżej nieokreślona część elektrośmieci nie jest poddawana recyklingowi w warunkach zapewniających bezpieczeństwo pracownikom i środowisku. Niekiedy są one eksportowane, w tym do Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, jak również do Afryki Północnej, Chin i Indonezji.

Na tym tle materiał który dziś znalazłem dzięki linkowi ze strony LinuxToday.com  daje cień nadziei na bardziej efektywną gospodarkę urządzeniami elektronicznymi. Chodzi o nową koncepcję modularnego smartfonu.

Jednym z najwcześniejszych protogonistów takich rozwiązań był młody holenerski designer Dave Hakkens, założyciel projektu Phoneblocks. Poniższe wideo na Youtube w ciągu pierwszych 24 godzin osiągnęło 1 000 000 odsłon! Do dziś ma ich… – sprawdźcie sami!

Dalsza historia potoczyła się wartkim strumieniem.

(c.d.n.)

Piotr M.

P.S. A swoją drogą, Google ma być jedynym producentem endoszkieletu, stanowiącego jednocześnie oparcie mechaniczne, inteligentne zasilanie i szynę wymiany danych. Pytanie, czy nie będzie samodzielnie komunikował z centralą :-)?

ByPiotr Mędrzycki

Byliśmy w przedszkolu nr 236

Dziś, w ramach projektu „Bogactwo życia wokół nas”  odbyły się zajęcia w przedszkolu nr 236, „Mali Odkrywcy”, przy ul. Fontany. Tuż po wyjściu próbowaliśmy sobie dorobić brakujące czapki do ochrony przed słońcem. Niestety, czapki zwiewał nam wiatr. Postanowiliśmy więc, że będziemy tylko część czasu spędzać na słońcu.

Tuż przed bramą rozdaliśmy sobie plastikowe kubeczki, odgrywające rolę skrzyń na skarby, które rozsypało wokół przedszkola gorące, czerwcowe lato.

Read More

ByPiotr Mędrzycki

Bogactwo życia wokół nas: znów wyruszamy na Bielany!

Rozpoczęliśmy ponownie zajęcia w gminie Bielany. W ramach projektu „Bogactwo życia wokół nas” organizowanego przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Dzielnicy Bielany, którego głównym realizatorem jest Instytut Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa, szukaliśmy skarbów wczesnego lata wspólnie z dziećmi i Paniami z ekologicznego Przedszkola nr 318 „Zielony Zakątek” przy ul. Kochanowskiego.  Pierwsze zajęcia przywitały nas niewielkim deszczem. Za to dziś pogoda udała się znakomicie. Read More

ByPiotr Mędrzycki

Wielkie podziękowania!

LastCircleZajęcia z cyklu „Rośliny i zwierzęta, czyli kto mógłby zamieszkać w przydomowym ogrodzie?” prowadzone dla dzieci z gminy Czosnów już za nami.

Jednak już teraz chcielibyśmy złożyć podziękowania wszystkim, których zaangażowanie i wysiłek przyczynił się, do tego, że cały projekt mógł zostać pomyślnie zrealizowany.

 

W pierwszym rzędzie dziękujemy władzom i pracownikom Urzędu Gminy Czosnów za pomoc w przygotowaniu i realizacji projektu.

Dziękujemy za współpracę wszystkim Dyrektorom Szkół z Kaliszek, z Łomnej,  z Cząstkowa,  z Kazunia Polskiego,  z Małocic, z Kazunia Nowego i Sowiej Woli.

Dziękujemy Nauczycielom, którzy dzielnie towarzyszyli dzieciom w czasie naszych wspólnych wycieczek.

Dziękujemy rodzicom dzieci, które brały udział w projekcie, za wsparcie organizacyjne i za umacnianie w dzieciach pasji odkrywania świata.

Wreszcie dziękujemy dzieciom – uczestnikom zajęć. Bez Was nic by się nie mogło wydarzyć. Dziękujemy Wam za Waszą ciekawość i wysiłek, zapał i pomysłowość, inteligencję i spostrzegawczość. Mamy nadzieję, że dzięki naszym wycieczkom otaczający Was świat będzie bogatszy, że dostrzeżecie w nim wielu nieznanych wcześniej gości, rośliny i zwierzęta, które przywędrują do Waszego ogrodu.  Życzymy Wam, żebyście byli z nimi szczęśliwi :-).

Piotr Ciechociński (firma Inari z Izabelina-Dziekanówka) z  zespołem autorów  i  wykonawców ( Michał Dąbrowski, Agnieszka Baranowska-Morek, Anna Sztencel-Jabłonka, Tomasz Dabrowski, Mirosław Dziekański, Piotr Mędrzycki).

 

zdjęcia_1i2i3 zajęcia 153

ByPiotr Mędrzycki

Tajemniczy Ogród ponownie w Lesie Bielańskim

Dzisiaj wraz z dziećmi z zaprzyjaźnionego przedszkola „Tajemniczy ogród” odwiedziliśmy ponownie Las Bielański.  22 dzieci wraz z Panią Agnieszką i sześciorgiem opiekunów wybrało się na wycieczkę wypróbowanym szlakiem wiosennej wyprawy. Nasze zadanie było pozornie proste: co się w lesie zmieniło od

 

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Jedziemy autobusem nr 197

Nasza wyprawa zaczęła się od emocjonującej jazdy autobusem. „Ale tłok” wyrwało się na cały głos  któremuś dziecku po wejściu do autobusu, na co współpasażerom od razu roześmiały się twarze. „Musimy być cicho w autobusie” oponowała uśmiechnięta, ale czujna Pani Agnieszka. Po minięciu stacji metra tło zmniejszył się i nie minęło dużo czasu, kiedy dojechaliśmy do pętli „Gwiaździsta”, gdzie nasz autobus nr 197 się zatrzymał.

Już na pętli autobusowej naszą uwagę przykuł dziwny, biały „śnieg”, który gnany wiatrem uparcie przyklejał się do wysychającego błota w kałużach.

Pierwszym przystankiem  na naszej wycieczce była łąka w sąsiedztwie parku linowego. Najpierw zastanawialiśmy się, skąd wzięła się woda przy wale powodziowym, po którym biegnie Wisłostrada. Zastanawialiśmy się, skąd i dlaczego płyną rzeki i dlaczego rzeka zamienia się w jezioro. Potem bawiliśmy się  różnymi gatunkami roślin, zaglądaliśmy w kretowiska i w kwiaty.

Nie, to nie to...

Nie, to nie to…

Kiedy dzieci już nabawiły się atrakcjami, które można było znaleźć na łące, weszliśmy wgłąb starego lasu.  Przypomnieliśmy sobie, że Las Bielański jest na wiele sposobów lasem zabytkowym. Ma zabytkowe ukształtowanie terenu w postaci teras zalewowych i dolinek erozyjnych ukształtowanych przez wody płynące po ustąpieniu lodowca.  Są w nim stare, zabytkowe drzewostany i grube, zabytkowe drzewa.  Żyje w nim wiele gatunków starych lasów, które wolno się przemieszczają i próżno ich szukać tam, gdzie las rośnie zaledwie od kilkudziesięciu lat.  Należą do nich zawilce, które spotkaliśmy wiosną. Dziś zobaczyliśmy jaskra kosmatego.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Jaskier kosmaty (Ranunculus lanuginosus) w grądzie niskim.

W Lesie Bielańskim wszystko się pozmieniało – zamiast pojedynczych liści,  na dnie lasu kłębiły się stada pędów gajowca żółtego, który wił się i kręcił. „Czy gajowiec może być wyższy od drzewa?”. Okazało się, że tak, … o ile drzewo się przewróci. Znaleźliśmy też ostatnie, leniwie ziewające liście zawilca.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Odnaleźliśmy ponownie poznaną na wiosnę roślinę, która na lato zmienia swoje ubranie. „Miodunka? Ćma! Miodunka? Ćma! Latem inną suknię ma!”.

Na koniec zrobiliśmy sobie zdjęcie pod tym samym drzewem, co wiosną. Latem wyglądało ono zupełnie inaczej :-).

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Jakie niesamowite są pory roku!